Prezes FFK: Panie Jarosławie, jak obecnie wygląda rynek branży mleczarskiej w Polsce? Ile konsumujemy, a ile eksportujemy?
Dr Jarosław Malczewski: W ubiegłym roku dostawy mleka surowego do przmysłu wyniosły ok. 13 mln ton mleka, co plasuje nas na 3. miejscu w UE (9% unijnej produkcji). Roczny wzrost produkcji od likwidacji unijnego mechanizmy kwotowania produkcji mleka w latach 2015–2023 wynosił średnio około - 2 % rocznie (w roku ubiegłym to ok3,6%). Przeciętna konsumpcja przypadająca na mieszkańca to około 210 litrów rocznie (nie wliczając masła, którego spożycie szacunkowe wyniosło ok. 5kg rocznie). Warto dodać, że około 30 % produkcji mleka trafia na eksport, szczególnie masowe artykuły mleczarskie, tj. sery, masło i mleko w proszku. W 2023 r. wartość eksportu produktów mleczarskich wyniosła 6,8 mld zł, co oznacza spadek o 6,9 % do roku poprzedniego. Należy tu jednak zauważyć, że wpłynął na to ilościowy spadek. Zasadnicza, bo blisko 80% część naszego eksportu trafia do Unii Europejskiej, z czego ok. 65% jest reeksportowana do krajów trzecich. Zarabia więc pośrednik z Niemiec, Holamdii, czy Francji. Eksport do Chin dramatycznie się obniżył – z 6,7 % udziału w chińskim imporcie (2022) do 1,8 % (2023) – wartość eksportu spadła o 41 %. Wynika to z sezonowego budowania zapasów przez Kraj Środka. Sektor mleczarski wciąż się rozwija choć rosnące koszty i spowolnienie eksportu oraz Strategia Europejskiego Zielonego Ładu stanowią wyzwania.
Prezes FFK: Jakie są szanse rozwoju rynku branży mleczarskiej w naszym kraju?
Dr Jarosław Malczewski: Na to pytanie odpowiedź wymaga spojrzenia na sektor z szerszego kontekstu. Rosnący popyt na produkty wysokiej jakości i ekologiczne w UE widoczny jest w szczególności w zachodniej, mocniejszej kapitałowo części Wspólnoty. W Polsce konsumenci poszukują produktów tańszych, a więc wytwarzanych w trybie konwencjonalnym. Potrzebna jest więc dalszy rozwój eksportu, ale poza UE. Obecnie aż 80 % eksportu trafia do UE – co czyni branżę podatną na zmiany geopolityczne i gospodarcze. Warto więc skupić się na nowych rynkach w obszarze Afryki, Bliskiego Wschodu, Indii, gdyż kierunki te mają niski poziom samowystarczalności mleczarskiej, ale rosnący popyt. Polska posiada konkurencyjność kosztową wobec Zachodu, co pozwala być atrakcyjnym dostawcą. Potrzebna jest zmiana paradygmatu rozwoju eksportu oraz inwestycji zagranicznych, w tym powołanie Radców Rolnych, ambasadorów polskiej żywności na świecie. Nie należy jednak zapominać o rynku krajowy, na którym dominują wielkie sieci handlowe, stanowiąc już ok. 60% udziału w rynku detalicznym. Potrzebne jest ucywilizowanie relacji z handlem poprzez zmianę prawa (najlepiej w UE) polegająca na określeniu maksymalnych marż handlowych.
Prezes FFK: Zagraża rynkowi mleczarskiemu w Polsce?
Dr Jarosław Malczewski: Polski sektor mleczarski, mimo swojej silnej pozycji i znaczenia w rolnictwie, stoi dziś przed wieloma poważnymi zagrożeniami, w tym w szczególności:
- Wzrost kosztów produkcji i przetwórstwa mleka. Rosnące ceny pasz, energii, paliwa i pracy znacznie obciążają budżety gospodarstw,
- Inflacja i niestabilność cen surowców,
- silna dominacja sieci handlowych i zaniżanie cen,
Dominacja wielkich sieci handlowych zmusza przetwórców do obniżania cen, co przekłada się na niższe dochody rolników.
- Starzejące się społeczeństwo i brak następców,
- Polityka UE i Zielony Ład corocznie oddziaływujące na wzrost kosztów produkcji i przetwórstwa mleka
- import taniego mleka z Ukrainy oraz artykułów mleczarskich z grupy Mercosur,
Problemy zdrowotne zwierząt, w tym choroba pryszczyca, czy niebieskiego języka, ale i ptasia grypa (obecnie niebezpieczna jedynie w USA).
Prezes FFK: Czy kwestie wizerunku branży mogą odbijać się na wolumenie sprzedaży?
Dr Jarosław Malczewski: Tak, wolumen sprzedaży artykułów mleczarskich może mieć istotny wpływ na wizerunek sektora.
Wzrastający, duży wolumen wpływa na wzrost pozycji negocjacyjnej oraz zaufanie konsumentów. Duże wolumeny pozwalają nie tylko lepiej planować działania marketingowe, ale i poprzez synergię obniżać ich koszty jednostkowe.
Spadające dostawy mogą być za to postrzegane jako schyłek branży, który wpływa na pogorszenie wizerunku sektora.
Prezes FFK: Jaka jest pana prognoza rozwoju sektora?
Dr Jarosław Malczewski: Przychody z rynku mleka w Polsce mają wzrosnąć z ok. 2,09 mld USD w 2025 r. i rosnąć rocznie 4,37 % (CAGR 2025–2029. Sektorowe prognozy dla całego sektora przetworów mlecznych zakładają wzrost przychodów z 9,4 mld EUR w 2023 r. do około 10,5 mld EUR do 2028 r. Krajowe spożycie mleka może wykazywać trend wzrostowy przy dynamice ok. 1% rocnie. Obserwujemy silną konsolidację rynku: duże podmioty przejmują mniejsze, a coraz[ powszechniej mówi się o dużych inwestycjach zagranicznych w Polsce. Wysokie koszty produkcji – paszy, energii, paliw – nadal obciążają sektor i ograniczają konkurencyjność na eksport. Polskie mleczarstwo ma przed sobą stabilny, umiarkowany wzrost – głównie napędzany eksportem i nowymi segmentami produktowymi (produkty wysokobiałkowe).
Prezes FFK: Dziekuję za rozmowę.
Dr Jarosław Malczewski: Ja również dziękuję za rozmowę.






